„Niemcy tylko próbują ubierać w piękne słowa prawdziwą
pogardę do nas i politykę, która Polskę ma marginalizować w Europie i na
świecie” - powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 Robert Bąkiewicz, lider
Ruchu Obrony Granic.
To, co się zdarzyło w
Berlinie, jak to często mówił "Kisiel", to był rezultat. To podsumowanie
polityki na czworakach wobec Niemiec. Musimy na to zważać, bo reakcja w tej
sprawie jest stosunkowo słaba. Musimy na to zważać, bo niezależnie, jak kto kogo
ocenia - to zupełnie inna sprawa - oni by ludzi innej nacji w ten sposób nie
potraktowali - mówił podczas XXI Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej" Jarosław
Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, komentując pobicie przedstawicieli
Ruchu Obrony Granic przez berlińską policję.
POTRZEBNA JEST REAKCJA POLSKICH WŁADZ PANIE PREZYDENCIE
"To, że Polski Patriota Robert Bąkiewicz z Ruchem Obrony Granic wybrał się do
Berlina uczcić pamięć Polaków Pomordowanych przez Nazistowskich Niemców według
Was usprawiedliwia bestialstwo niemieckiej policji?
Najwyższy czas się obudzić i zrozumieć, że Niemcy nienawidzą Polaków i to się
nigdy nie zmieni ponieważ taka jest ich mentalność! Oni nienawiść i pogardę do
Polaków mają w genach OD ZAWSZE.
A najlepsze w tym wszystkim jest to, że oprócz Niemców to jeszcze Ruch Obrony
Granic zaatakowali Polacy..."
|
17 we Wrocławiu przed Konsulatem
Republiki Federalnej Niemiec i 18 czerwca w Świdnicy w Rynku, Kluby Gazety
Polskiej zorganizowały spontaniczny protest w obronie brutalnie pobitych w
Berlinie przez Niemiecką policję Polaków. Delegacja ROG chciała uczcić pamięć Polaków Pomordowanych przez
Nazistowskich Niemców i postawić Krzyż przed głazem upamiętniającym
pomordowanych Polaków przez Niemców podczas II wojny światowej.
Wśród protestujących zabrakło parlamentarzystów PiS z Dolnego Śląska. Pytam
dlaczego nie ma was razem z nami, waszymi wyborcami, może odpowiecie na to
pytanie.
"W Berlinie Niemcy odsłonili pierwszy – jak podkreślają: tymczasowy – pomnik
upamiętniający ofiary niemieckiej okupacji Polski podczas II wojny światowej.
Czy taki kamień rzeczywiście ma zamknąć temat kilku milionów polskich ofiar i
morza zbrodni?
Zdaniem prof. Wiesława Wysockiego, historyka i wykładowcy akademickiego, jest to
raczej Głaz Upokorzenia
- Nie mam wątpliwości: to nie jest gest pojednania, to polityczna prowokacja w
najczystszej formie. Jest 80 lat po zakończeniu wojny, a Niemcy fundują nam
symbolikę na poziomie głazu narzutowego. To nie tylko kpina z naszej narodowej
tragedii, ale też sygnał, że Berlin wciąż unika historycznej odpowiedzialności.
Taki kamień bez konkretów nie jest żadnym pomnikiem – jest obrazą."
Artykuł opublikowany na stronie:
https://naszdziennik.pl/mysl/321519,glaz-upokorzenia.html
|